Wszystko zaczęło się pod koniec marca, gdy na osiedlach w Porębie doszło do fali zniszczeń. Ktoś systematycznie przebijał opony w zaparkowanych samochodach. Policjanci szybko ustalili, że stoi za tym 27-letni mieszkaniec miasta. Początkowo uszkodził 13 pojazdów, ale na tym nie poprzestał. Mężczyzna był już dobrze znany policji. Miał nałożony dozór za znęcanie się nad bliskimi oraz zakaz zbliżania się do mieszkania. Mimo to, w miniony piątek po godzinie 23:00, agresor pojawił się pod drzwiami lokalu, z którego wcześniej został eksmitowany. Dobijał się do środka, wzbudzając przerażenie domowników.
Policjanci zatrzymali 27-latka na gorącym uczynku. W toku śledztwa okazało się, że lista jego przewinień jest znacznie dłuższa, niż początkowo sądzono. Mężczyzna łącznie przebił opony w 18 samochodach, czym spowodował straty o łącznej wartości prawie 36 tysięcy złotych, wielokrotnie łamał sądowe też zakazy i nękał swoją rodzinę.
Choć po marcowych wybrykach mężczyzna pozostał na wolności, jego ostatnie zachowanie przelało czarę goryczy. Śledczy i prokurator złożyli ponowny wniosek o najsurowszy środek zapobiegawczy. Sąd w Zawierciu przychylił się do tej prośby. Mieszkaniec Poręby został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za niszczenie mienia oraz znęcanie się nad osobą najbliższą grozi mu wieloletni pobyt w więzieniu.







Napisz komentarz
Komentarze