niedziela, 19 kwietnia 2026 10:51

20-latek włamał się do piekarni. Gdy przyjechała policja, siedział w środku i zajadał ciasta

To nie był skok na wielkie pieniądze. 20-letni mieszkaniec Lublina włamał się do kiosku piekarniczego przy ulicy Zana tylko po to, by... najeść się słodkości. Kiedy policjanci weszli do środka, włamywacz w najlepsze zajadał się ciastami.
20-latek włamał się do piekarni. Gdy przyjechała policja, siedział w środku i zajadał ciasta
KMP Lublin

Do tego nietypowego zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór. Alarm podniósł pracownik ochrony z sąsiedniej firmy, którego zaniepokoił widok mężczyzny siedzącego wewnątrz zamkniętej o tej porze piekarni. Policjanci z IV komisariatu, wspierani przez wywiadowców, natychmiast pojawili się na miejscu. Zastali tam 20-latka, który wcześniej wybił szybę, by dostać się do środka. Zamiast szukać kasetki z utargiem, mężczyzna skupił się na asortymencie cukierniczym i zaczął konsumpcję na miejscu.

Podczas zatrzymania 20-latek był wyraźnie zdezorientowany. Tłumaczył funkcjonariuszom, że... pomylił piekarnię z własnym domem. Badanie alkomatem szybko wyjaśniło powód tej pomyłki, mężczyzna miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu. To jednak nie koniec kłopotów amatora słodkości. Podczas przeszukania wywiadowcy znaleźli przy nim marihuanę oraz mefedron. Dodatkowo, ze względu na rany rąk, których mężczyzna doznał podczas rozbijania szyby, konieczna była wizyta w szpitalu pod nadzorem policji.

Choć cała sytuacja brzmi absurdalnie, zarzuty są bardzo poważne. 20-latek odpowie za kradzież z włamaniem, zniszczenie mienia i posiadanie środków odurzających. Za samą kradzież z włamaniem grozi mu do 10 lat więzienia. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze