To była operacja przeprowadzona z filmowym rozmachem. Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, policjanci z Otwocka oraz specjaliści od samochodówek z KSP uderzyli jednocześnie w kilku województwach. Zatrzymano 16 osób w wieku od 26 do 52 lat. Grupa była niezwykle zorganizowana. Oprócz kradzieży luksusowych aut i busów, przestępcy wyspecjalizowali się w gigantycznych wyłudzeniach odszkodowań. W gangu funkcjonował etatowy „kaskader” - człowiek przeszkolony do celowego wywoływania stłuczek. Zaraz po kolizji na miejscu pojawiał się „wskoczek”, który udawał kierowcę i sprawcę, by zgłosić szkodę do ubezpieczalni. W ten sposób przestępcy wyłudzili od firm ubezpieczeniowych blisko 2 miliony złotych!
Podczas przeszukań funkcjonariusze użyli najnowocześniejszego sprzętu, w tym georadaru i dronów. To, co znaleźli, potwierdziło profesjonalizm gangu. Mundurowi zabezpieczyli sprzęt elektroniczny o wartości 800 tys. zł - w tym słynne „walizki”, „gameboy’e” i zagłuszarki do kradzieży aut w kilka sekund, 7 pojazdów (osobówki i busy), gotówkę w kwocie 169 000 zł oraz blisko 5 000 euro, a także prawie 3 kg amfetaminy, marihuany i mefedronu. Wśród zatrzymanych znalazł się 35-latek, który oprócz kradzieży aut, odpowie za handel hurtowymi ilościami narkotyków. Dzięki wsparciu psa służbowego, mundurowi bezbłędnie namierzyli ukryte środki odurzające.
Decyzją sądu 8 osób trafiło już do tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Pozostali zostali objęci dozorem policyjnym i zakazem opuszczania kraju. Łącznie w tej wielowątkowej sprawie w areszcie przebywa już 15 osób. Zarzuty obejmują udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy oraz oszustwa. Policjanci i Straż Graniczna zaznaczają: sprawa jest rozwojowa, a kolejne zatrzymania są tylko kwestią czasu.







Napisz komentarz
Komentarze