Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorek, 14 kwietnia. Policjanci z Gniewina otrzymali zgłoszenie o brutalnym potraktowaniu czworonoga. Gdy przyjechali na miejsce, potwierdzili najgorszy scenariusz, mały pies rasy szpic miniaturowy został uśmiercony. Z relacji zrozpaczonej właścicielki wynikało, że jej 52-letni sąsiad wycelował wiatrówkę w psa i oddał strzał. Mundurowi natychmiast zatrzymali wskazanego mężczyznę. Podczas przeszukania jego posesji policjanci odnaleźli i zabezpieczyli broń, z której prawdopodobnie padł śmiertelny strzał. Na miejscu pracował technik kryminalistyki, który drobiazgowo zabezpieczył wszystkie ślady.
W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że konflikt sąsiedzki trwał od dawna, a agresja mężczyzny była wymierzona nie tylko w zwierzę, ale i w samą właścicielkę. 52-latek usłyszał łącznie trzy zarzuty: uśmiercenia psa, stalkingu (uporczywe nękanie sąsiadki) oraz kierowania gróźb karalnych.
W czwartek mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, a następnie przed oblicze sądu. Sąd Rejonowy w Wejherowie, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu 52-latka na 2 miesiące. Za samo zabicie psa grozi mu kara do 3 lat więzienia, jednak z uwagi na pozostałe zarzuty, ostateczny wyrok może być znacznie surowszy.







Napisz komentarz
Komentarze