niedziela, 19 kwietnia 2026 15:12

Wziął 40 tysięcy od seniorki i myślał, że jest bezkarny. 20-letni oszust wpadł w ręce policji

79-letnia mieszkanka powiatu bełchatowskiego uwierzyła w zmyśloną historię o wypadku bliskiej osoby. Przekazała oszustom oszczędności życia. Dzięki błyskawicznej akcji policji, mężczyzna który odebrał gotówkę, jest już w rękach sprawiedliwości.
Wziął 40 tysięcy od seniorki i myślał, że jest bezkarny. 20-letni oszust wpadł w ręce policji
KPP w Bełchatowie

Do tego bulwersującego zdarzenia doszło 12 kwietnia 2026 roku. Mechanizm działania przestępców był klasyczny, ale niestety wciąż skuteczny. Oszuści wykorzystali dobre serce i strach starszej kobiety. Zaczęło się od telefonu. Głos w słuchawce podawał się za wnuczka seniorki. Mężczyzna twierdził, że spowodował groźny wypadek drogowy i pilnie potrzebuje pieniędzy, aby nie trafić do więzienia. Dla uwiarygodnienia tej historii, do rozmowy włączył się drugi oszust, tym razem podający się za funkcjonariusza policji.

79-latka, będąc w silnych emocjach, przygotowała 40 tysięcy złotych. Pieniądze przekazała nieznajomemu, który zjawił się pod jej domem jako rzekomy wysłannik policji. Gdy seniorka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa, sprawą zajęli się prawdziwi policjanci z Bełchatowa. Funkcjonariusze wykonali szereg działań operacyjnych, które pozwoliły namierzyć tzw. „odbieraka”. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec Gliwic. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy. Podczas przesłuchania usłyszał zarzut oszustwa, do którego się przyznał.

Decyzją sądu, młody mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Za udział w perfidnym oszustwie i żerowanie na starszej osobie grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze