Wszystko zaczęło się w sobotę, 18 kwietnia, tuż po godzinie 1:00 w nocy. Uwagę patrolu z Namysłowa przykuło Renault, którego kierowca wyraźnie "pływał" po drodze. Gdy policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, siedzący za kółkiem 31-latek zamiast na hamulec, gwałtownie nacisnął gaz. Mieszkaniec gminy Wilków próbował za wszelką cenę zgubić pościg. Wyjechał z powiatu namysłowskiego i skierował się na drogi polne. Jego plan ucieczki spalił na panewce, gdy samochód ugrzązł na podmokłym terenie.
Kierowca i jego 19-letnia pasażerka zabarykadowali się w aucie. Policjanci nie zamierzali jednak czekać, jeden z funkcjonariuszy wybił przednią szybę i siłą wyciągnął 31-latka z kabiny. Powód ucieczki szybko wyszedł na jaw. 31-latek wydmuchał ponad promil alkoholu. Jak sam przyznał, liczył na to, że uda mu się uniknąć odpowiedzialności. To jednak nie był koniec jego kłopotów. W samochodzie mundurowi znaleźli narkotyki.
Dalsze uderzenie nastąpiło w miejscu zamieszkania zatrzymanego. Tam funkcjonariusze wydziału kryminalnego znaleźli kolejne porcje środków odurzających. W mieszkaniu przebywał także 38-letni znajomy kierowcy, który... również miał przy sobie narkotyki. On także został zatrzymany.
31-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli drogowej (przestępstwo) i posiadanie środków odurzających. Grozi mu teraz do 5 lat więzienia. Jego 38-letni kompan może spędzić za kratkami do 3 lat. Od kierowcy pobrano również krew, by sprawdzić, czy podczas rajdu nie był pod wpływem narkotyków.







Napisz komentarz
Komentarze