Historia oszustwa sięga 2022 roku i ma swój początek w gminie Jastków. To wtedy 54-letni wówczas prezes spółki podpisał umowę na budowę modułowego domu wolnostojącego. Zamiast wymarzonego lokum, pokrzywdzony doczekał się jedynie ogromnych strat. Śledczy z Niemiec ustalili, że mężczyzna doprowadził klienta do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę przekraczającą 260 tysięcy złotych. Sprawa trafiła do sądu, który nie miał wątpliwości co do winy prezesa. Gdy jednak zapadł wyrok, skazany „zapomniał” stawić się w zakładzie karnym i zaczął się ukrywać.
Za mężczyzną wystawiono list gończy. Sprawą zajęli się specjaliści z Referatu ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób z Lublina. Dzięki żmudnej pracy operacyjnej, analizie tropów i weryfikacji informacji, policjanci ustalili, że poszukiwany ukrywa się na terenie Katowic. Pod koniec ubiegłego tygodnia funkcjonariusze z Lublina i Niemiec wkroczyli pod ustalony adres na Śląsku. Zaskoczony 54-latek został zatrzymany bez możliwości ucieczki.
Mężczyzna został już przewieziony do Aresztu Śledczego w Katowicach. Tam rozpocznie odbywanie zasądzonej kary 1,5 roku pozbawienia wolności. To koniec jego ucieczki przed sprawiedliwością za przekręty budowlane sprzed czterech lat.







Napisz komentarz
Komentarze