Mieszkaniec powiatu zamojskiego od lat znajdował się na celowniku służb w całej Europie. Jego kartoteka pękała w szwach od przestępstw przeciwko mieniu, w tym licznych oszustw. Skala jego działalności była tak duża, że sądy wystawiły za nim aż osiem listów gończych. Mężczyzna ukrywał się skutecznie przez kilka lat, ale jego szczęście skończyło się w tym tygodniu. Chełmscy kryminalni, wspierani przez elitarny Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, namierzyli jego kryjówkę.
Zatrzymanie było błyskawiczne i dynamiczne. 33-latek nie krył ogromnego zaskoczenia, gdy zobaczył przed sobą funkcjonariuszy. Był przekonany, że środki ostrożności, jakie stosował, pozwolą mu na dalsze unikanie odsiadki. Poszukiwany nie był zwykłym złodziejem, jego nazwisko figurowało w systemach Interpolu z tzw. czerwoną notą, co oznacza najwyższy stopień poszukiwań międzynarodowych w celu aresztowania i ekstradycji.
Zaległości wobec państwa ma spore. Zliczone wyroki dają łącznie blisko 6 lat pozbawienia wolności. Jeszcze dzisiaj mężczyzna został przewieziony do jednostki penitencjarnej, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary.







Napisz komentarz
Komentarze