Jak informuje Komenda Miejska Policji w Łomży, wczoraj około godziny 11 dyżurny otrzymał zgłoszenie od mieszkanki jednego z bloków. Kobieta przekazała, że do jej drzwi zapukała zapłakana i wystraszona mała dziewczynka, która przyszła z sąsiedniego mieszkania i nie chciała tam wracać.
Po chwili do drzwi zgłaszającej przyszła kobieta podająca się za matkę dziecka. Siłą zabrała płaczącą dziewczynkę, która krzyczała, że to nie jej mama. Na miejsce skierowano patrol policji. Funkcjonariusze początkowo nie mogli dostać się do mieszkania – drzwi otwarto dopiero po kilkunastu minutach.
W środku policjanci zastali cztery osoby dorosłe oraz niespełna 2-letnią dziewczynkę. Wszyscy dorośli byli pod wyraźnym wpływem alkoholu. W mieszkaniu panował bałagan, a wszędzie znajdowały się puste butelki. Matka dziecka próbowała ukryć się pod kocem razem z córką. Badanie wykazało, że 21-latka miała ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie i nie potrafiła powiedzieć, kiedy dziecko ostatnio jadło.
- Dziecko zostało przekazane pod opiekę medyków, a wobec matki wdrożono procedurę niebieskiej karty oraz wydano zakaz zbliżania się i kontaktowania z córką – przekazał rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łomży
Na miejsce przyjechał ojciec dziewczynki. Dwulatka trafiła do szpitala, gdzie przebywała pod opieką personelu medycznego i policjantki. Sprawa będzie miała swój dalszy bieg. Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze