Policjanci z Radziejowa, którzy na co dzień zajmują się tropieniem osób unikających wymiaru sprawiedliwości, zapukali do drzwi jednego z domów na terenie powiatu. Z ich ustaleń wynikało, że przebywa tam mężczyzna, który od dłuższego czasu powinien być w zakładzie karnym. Gdy funkcjonariusze weszli do środka, na pierwszy rzut oka nikogo nie było. Pokoje, kuchnia i łazienka były puste. Mundurowi nie dali się jednak zwieść ciszy i postanowili sprawdzić każdy zakamarek posesji, w tym rzadko odwiedzane poddasze.
Intuicja ich nie zawiodła. Gdy weszli na strych, zauważyli coś podejrzanego. Okazało się, że poszukiwany 31-latek tak bardzo bał się odsiadki, że postanowił... schować się pod kołdrą. Mężczyzna liczył prawdopodobnie na to, że policjanci nie będą zaglądać pod pościel leżącą na strychu. Policjanci błyskawicznie zakończyli tę „zabawę”. 31-latek został zatrzymany i bez zbędnej zwłoki przewieziony do jednostki, a stamtąd prosto do zakładu karnego. Jak się okazało, mężczyzna ma do odsiadki osiem miesięcy. Wyrok usłyszał za wcześniejsze przestępstwa narkotykowe.







Napisz komentarz
Komentarze