Do zdarzenia doszło w jednym z białostockich sklepów. To tam 63-latek wykorzystał chwilę nieuwagi innego klienta i zabrał z jego wózka plecak. Złodziej natychmiast opuścił budynek, wsiadł do samochodu i odjechał. Mężczyzna wykazał się dużą pewnością siebie i po pewnym czasie postanowił wrócić do tego samego sklepu. Prawdopodobnie czuł się bezpiecznie, ponieważ przebrał się w inną kurtkę, licząc na to, że nikt go nie rozpozna.
Nie docenił jednak czujności pracownika sklepu. Ochroniarz od razu nabrał podejrzeń i wezwał policjantów z oddziału prewencji. Mundurowi błyskawicznie przeanalizowali monitoring, a nagrania nie pozostawiły złudzeń. Mimo innego ubrania, był to ten sam człowiek, który wcześniej dokonał kradzieży.
Podczas przeszukania samochodu 63-latka policjanci znaleźli łup. Skradziony plecak leżał w aucie nienaruszony. Gdy na miejsce przyjechał właściciel zguby, nie krył ulgi. W środku znajdował się portfel z dokumentami oraz ponad 40 tysięcy złotych. Złodziej tłumaczył się policjantom, że po prostu zabrał plecak z wózka i odjechał. Ta szczerość nie uchroni go jednak przed konsekwencjami. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji. Usłyszał już zarzut kradzieży. Całe mienie wróciło do rąk właściciela, a 63-latkowi grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze