Do wypadku doszło w piątek, 1 maja, około godziny 15:00. Dwaj koledzy z powiatu bocheńskiego podróżowali trasą w kierunku Limanowej. Nic nie zapowiadało tragedii, która rozegrała się na jednym z łuków drogi. Według wstępnych ustaleń policjantów, 71-letni kierowca Harleya-Davidsona prawdopodobnie najechał na żwir zalegający przy krawędzi jezdni. To wystarczyło, by potężna maszyna wpadła w poślizg. Motocyklista stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się na asfalt.
Jadący tuż za nim 72-letni przyjaciel na motocyklu marki Yamaha nie miał czasu na reakcję. Doszło do gwałtownego uderzenia w leżącego na drodze poprzednika. Skutki zderzenia okazały się tragiczne. 71-letni kierowca Harleya poniósł śmierć na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Drugi z motocyklistów, 72-latek, z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Badanie alkomatem potwierdziło, że był trzeźwy.
Droga wojewódzka nr 965 była całkowicie zablokowana przez kilka godzin. Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracowali policjanci, którzy zabezpieczyli ślady i wykonali dokumentację niezbędną do wyjaśnienia dokładnych przyczyn wypadku. Policja apeluje do motocyklistów: wiosną na drogach wciąż może zalegać piach i żwir po zimie. Chwila nieuwagi lub zbyt duża prędkość na łuku drogi mogą doprowadzić do tragedii.







Napisz komentarz
Komentarze