Policjanci z wydziału mienia musieli działać błyskawicznie. Gdy tylko dowiedzieli się, gdzie przebywa dobrze im znany 35-latek, zorganizowali dynamiczną akcję. Finał rozegrał się w bramie jednej z kamienic na Grochowie. Zaskoczony mężczyzna nie miał szans na ucieczkę. Złodziej działał według sprawdzonego schematu od grudnia aż do kwietnia. Podjeżdżał na stacje benzynowe, tankował i odjeżdżał bez płacenia. Żeby zmylić monitoring, w 25 przypadkach zakładał na samochód tablice rejestracyjne pochodzące z innych pojazdów.
Funkcjonariusze z Wydziału Wykroczeń skrupulatnie łączyli kolejne zgłoszenia, 35-latek usłyszał 39 kradzieży paliwa, 25 zarzutów za posługiwanie się tablicami nieprzypisanymi do auta i 40 wykroczeń za kierowanie samochodem bez prawa jazdy. Jakby tego było mało, podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy 35-latku marihuanę. Mężczyzna nie jest nowicjuszem, za kradzieże i narkotyki odpowie w warunkach recydywy, co oznacza znacznie surowszy wyrok.
Śledczy z Pragi-Południe we współpracy z prokuraturą zgromadzili potężny materiał dowodowy. Sąd przychylił się do wniosku o najsurowszy środek zapobiegawczy. Paliwowy recydywista najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.







Napisz komentarz
Komentarze