Do dramatycznych wydarzeń doszło w minioną niedzielę. Dwóch mieszkańców powiatu mieleckiego, w wieku 23 i 26 lat, upatrzyło sobie za cel 27-latka. Ich działanie było niezwykle brutalne i zaplanowane. Z ustaleń policji wynika, że sprawcy najpierw siłą wciągnęli mężczyznę do bagażnika... jego własnego samochodu. Wywieźli go na teren jednej z posesji w miejscowości Malinie. Tam horror trwał nadal, ofiara została skrępowana i zamknięta w szopie. Napastnicy nie mieli litości. Bili pokrzywdzonego po twarzy i kopali po całym ciele, zabrali mu telefon, plecak z portfelem oraz paszport, a łączne straty oszacowano na ponad 9 400 złotych.
Wykorzystując chwilową nieobecność oprawców, 27-latek zdołał się uwolnić i wezwać pomoc. Gdy tylko informacja trafiła do kryminalnych z Mielca, ruszyły intensywne poszukiwania. Funkcjonariusze potrzebowali niewiele czasu, by namierzyć i zatrzymać obu mężczyzn.
Zatrzymani usłyszeli już bardzo poważne zarzuty: rozboju oraz bezprawnego pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Mielcu, na wniosek policji i prokuratury, zdecydował o osadzeniu obu podejrzanych w tymczasowym areszcie na 3 miesiące. Za kratami mogą jednak zostać znacznie dłużej. Polskie prawo za tak brutalne przestępstwa przewiduje karę nawet do 12 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze