poniedziałek, 11 maja 2026 14:06

Motocyklista ciężko ranny po zderzeniu z koparką. Świadkowie odjechali z miejsca wypadku

Ciężkie obrażenia ciała, lądowanie śmigłowca ratunkowego i zablokowana droga – to bilans wypadku, do którego doszło we Wszewilkach. 35-letni motocyklista uderzył w skręcającą koparko-ładowarkę. Policja poszukuje świadków, którzy odjechali z miejsca zdarzenia.
Motocyklista ciężko ranny po zderzeniu z koparką. Świadkowie odjechali z miejsca wypadku
Policja w Miliczu

Do wypadku doszło w piątek, 8 maja, około godziny 12:20. Drogą w kierunku miejscowości Wszewilki poruszała się koparko-ładowarka, którą kierował 42-letni mieszkaniec gminy Milicz. Za maszyną budowlaną jechały dwa samochody osobowe oraz motocyklista na Hondzie. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 35-letni motocyklista z gminy Odolanów podjął manewr wyprzedzania jadących przed nim samochodów. W tym samym momencie kierowca koparko-ładowarki zaczął skręcać w lewo na jedną z posesji.

Doszło do potężnego zderzenia, w wyniku którego motocyklista doznał licznych i bardzo poważnych obrażeń. Sytuacja była na tyle groźna, że ratownicy medyczni zdecydowali o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec przetransportował rannego mężczyznę do specjalistycznego szpitala we Wrocławiu. Sprawa ma jeden zagadkowy wątek. Zanim na miejsce przyjechały służby, dwa samochody, które jechały bezpośrednio za koparką, odjechały z miejsca zdarzenia. Ich kierowcy mogą być kluczowymi świadkami w ustaleniu, kto zawinił.

Policja z Milicza apeluje: Jeśli poruszałeś się w piątek trasą we Wszewilkach i widziałeś moment wypadku, zgłoś się do Komendy Powiatowej Policji w Miliczu. Twoje zeznania mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu tragedii. Kierowca koparko-ładowarki był trzeźwy, a obaj uczestnicy zdarzenia mieli ważne uprawnienia do kierowania swoimi pojazdami. Motocykl i koparka zostały zabezpieczone na policyjnym parkingu do dalszych badań technicznych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze