Macedończyk był poszukiwany od roku Europejskim Nakazem Aresztowania oraz tzw. czerwoną notą Interpolu, co oznacza, że był jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców na świecie. Sprawą zajęli się „Łowcy Głów”, czyli policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Krakowie. Z ustaleń włoskich śledczych wynika, że 46-latek w 2022 roku wyjechał z Polski do Włoch. Tam szybko piął się w górę w strukturach zorganizowanej grupy przestępczej. Stał się kluczową postacią w handlu kokainą, pełniąc funkcję zaufanego człowieka samego szefa gangu.
Kiedy włoski wymiar sprawiedliwości zaczął rozbijać grupę, mężczyzna w 2024 roku wrócił do Polski, licząc na to, że w małej miejscowości pod Chrzanowem nikt go nie rozpozna. W Polsce Macedończyk starał się nie rzucać w oczy. Zamieszkał w powiecie chrzanowskim, a w Krakowie podejmował się różnych prac dorywczych. To właśnie podczas wykonywania jednej z nich, 12 maja, został osaczony przez małopolskich poszukiwaczy. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony, nie spodziewał się, że polscy policjanci wiedzą o jego kryminalnej przeszłości we Włoszech.
Zatrzymany trafił już do prokuratury, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Obecnie przebywa w celi, gdzie czeka na zakończenie procedury ekstradycyjnej. Jeśli trafi przed włoski sąd, konsekwencje będą miażdżące. Zgodnie z tamtejszym kodeksem karnym, za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i handel kokainą na dużą skalę grozi mu kara nawet 22 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze