W poniedziałek, 11 maja, na jednej z ulic Węgorzewa doszło do scen jak z mrocznego thrillera. Przypadkowa kobieta zauważyła leżący na ziemi portfel, a obok niego kartkę. Gdy go otworzyła, zamarła, w środku znajdowało się dramatyczne wezwanie o pomoc. Nie tracąc ani sekundy, o znalezisku powiadomiła policję. Mundurowi natychmiast pojawili się pod wskazanym adresem. W mieszkaniu zastali przerażoną kobietę oraz agresywnego 40-latka. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna był pijany i wszczął brutalną awanturę. W jej trakcie kilkukrotnie uderzył partnerkę pięścią w tył głowy.
Ofiara była tak sterroryzowana, że bała się wezwać pomoc telefonicznie. Portfel wyrzucony przez okno był jej ostatnią deską ratunku. 40-letni mieszkaniec Węgorzewa został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu spowodowania uszczerbku na zdrowiu partnerki. Dzień po zdarzeniu prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środków zapobiegawczych. 40-latek został objęty policyjnym dozorem oraz otrzymał bezwzględny zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.
Za znęcanie się i pobicie kobiecie grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśla, że postawa przypadkowej świadkowej, która nie zignorowała porzuconego portfela, uratowała kobietę przed dalszą agresją i potencjalną tragedią.







Napisz komentarz
Komentarze