Do zdarzenia doszło w środę tuż przed północą w miejscowości Tytusin. Na drodze krajowej nr 12 panowała nocna cisza, którą przerwał huk miażdżonej blachy. Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 19-letni kierowca BMW poruszał się w obszarze niezabudowanym. W pewnym momencie podjął decyzję o wyprzedzaniu, jednak zrobił to w sposób nieprawidłowy. Nastolatek stracił panowanie nad pojazdem, a jego auto gwałtownie zjechało na przeciwległy pas ruchu. Tam, z ogromną siłą, doszło do czołowego zderzenia z jadącym z naprzeciwka Oplem.
Siła uderzenia była druzgocąca. 19-letni kierowca BMW nie miał żadnych szans i poniósł śmierć na miejscu. Oplem podróżowały dwie młode osoby: 20-letni kierowca oraz 21-letnia pasażerka. Oboje z obrażeniami ciała zostali przetransportowani przez załogi karetek do szpitala. Przez wiele godzin trasa była zablokowana. Policjanci z chełmskiej drogówki pod nadzorem prokuratora zabezpieczali ślady, które mają pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu wypadku.
Funkcjonariusze przypominają, że wyprzedzanie to jeden z najtrudniejszych manewrów na drodze, szczególnie po zmroku i przy dużych prędkościach. Chwila nieuwagi lub zbyt gwałtowny ruch kierownicą mogą doprowadzić do tragedii, której nie da się już odwrócić.







Napisz komentarz
Komentarze