sobota, 16 maja 2026 07:05

BMW zniknęło z posesji. 18-latek wracał do niego kilka razy, aż udało mu się odjechać

Myślał, że znalazł łatwy łup na opuszczonej posesji. 18-latek z Białej Podlaskiej kilkukrotnie wracał do upatrzonego BMW, by w końcu je ukraść. Auto warte 20 tysięcy złotych szybko zostało rozebrane na części, ale policjanci i tak wpadli na trop złodzieja oraz jego wspólników.
BMW zniknęło z posesji. 18-latek wracał do niego kilka razy, aż udało mu się odjechać
KMP Biała Podlaska

Historia zaczęła się na początku maja, kiedy właściciel BMW zgłosił kradzież swojego auta. Samochód stał na jednej z posesji w Białej Podlaskiej pod nieobecność gospodarza. Złodziej wykorzystał okazję, ale nie działał impulsywnie, jego plan był rozłożony w czasie. Bialscy policjanci ustalili, że 18-latek już wcześniej "kręcił się" przy aucie. Zauważył, że BMW stoi nieużywane i kilkukrotnie do niego wracał. Za każdym razem wykonywał kolejne kroki: próbował otworzyć drzwi, majstrował przy stacyjce, aż w końcu udało mu się uruchomić silnik i odjechać.

Kryminalni, zajmujący się przestępczością przeciwko mieniu, szybko ustalili, co stało się z samochodem. BMW trafiło do „dziupli”, gdzie zostało pocięte. Funkcjonariusze odnaleźli jedynie fragmenty karoserii, ale to wystarczyło, by dotrzeć do osób zamieszanych w ten proceder. Oprócz 18-letniego złodzieja, w ręce policji wpadła cała grupa osób, które pomagały w zbyciu lub zakupie kradzionego auta. 18-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, dwaj mężczyźni (23 i 27 lat) usłyszeli zarzuty paserstwa, a kolejni dwaj (25 i 33 lata) zostali zatrzymani dzisiaj i również odpowiedzą za paserstwo. Policjanci zabezpieczyli od podejrzanych gotówkę na poczet przyszłych kar i grzywien.

Młody wiek nie uchroni sprawcy przed surową karą. Za kradzież z włamaniem 18-latkowi grozi do 10 lat więzienia. Z kolei jego starsi koledzy, którzy zajmowali się paserstwem, mogą trafić za kratki na 5 lat.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze