Do zdarzenia doszło pod koniec marca. 26-letni mieszkaniec Leszna spędzał weekendowy wieczór w towarzystwie swojej dziewczyny i znajomych. Nic nie zapowiadało dramatu, który rozegrał się tuż po wyjściu z jednego z lokali w centrum miasta. Nagle do grupy młodych ludzi podszedł agresywny mężczyzna. Według relacji świadków zachowywał się irracjonalnie. Bez słowa wyjaśnienia i bez żadnego powodu uderzył 26-latka z ogromną siłą pięścią w twarz, po czym uciekł.
Ofiara doznała bolesnego urazu, badania w szpitalu potwierdziły złamanie szczęki. Choć pokrzywdzony natychmiast zgłosił sprawę na policję, nie potrafił podać żadnych szczegółów, które pozwoliłyby na szybką identyfikację napastnika. Dla wielu sprawa wydawała się beznadziejna, ale nie dla policjantów pionu operacyjnego. Przez kilka tygodni leszyńscy kryminalni analizowali każdy ślad i skrupulatnie zbierali informacje. Dzięki „żmudnej robocie” ustalili, że sprawcą jest 20-letni mieszkaniec Leszna.
13 maja policjanci wkroczyli pod ustalony adres. Zaskoczony 20-latek został zatrzymany i przewieziony do aresztu. Podczas przesłuchania przyznał się do winy. Swoje brutalne zachowanie tłumaczył w najprostszy możliwy sposób: wypił za dużo alkoholu. Młody agresor usłyszał już zarzut uszkodzenia ciała. Za nocny wybryk, który zakończył się dla ofiary ciężką kontuzją, grozi mu teraz kara do 5 lat więzienia.







Napisz komentarz
Komentarze