Jak informuje Policja Republiki Czeskiej, kierujący nie zatrzymał się do kontroli i rozpoczął ucieczkę. Pojazd mógł osiągać prędkość do 100 km/h, a jego moc wynosiła 6 kW. To oznaczało, że nie był traktowany jak zwykły skuter, ale jak pojazd kategorii motocyklowej.
Na tym jednak lista przewinień się nie kończyła. Skuter nie miał tablicy rejestracyjnej ani obowiązkowego ubezpieczenia. Kierujący jechał bez kasku, a przede wszystkim bez prawa jazdy.
Jak informuje czeska policja, mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych obowiązujący aż do 2030 roku. Odmówił również poddania się testowi na obecność narkotyków.
Po kilku dniach od zdarzenia mężczyzna usłyszał zarzut podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na naruszeniu zakazu prowadzenia pojazdów. Sprawa będzie miała dalszy ciąg przed czeskim wymiarem sprawiedliwości.
WIDEO:







Napisz komentarz
Komentarze