piątek, 5 czerwca 2026 05:52

Policyjny nalot na dziuplę samochodową. Rozłożone na części auta trafiały do Gruzji

Stołeczni policjanci zlikwidowali dziuplę samochodową na jednej z posesji w Kobyłce pod Warszawą. Funkcjonariusze zatrzymali czterech mężczyzn zaangażowanych w demontaż skradzionych pojazdów, których części były następnie przemycane poza granice kraju przez obywateli Gruzji.
Policyjny nalot na dziuplę samochodową. Rozłożone na części auta trafiały do Gruzji
Komenda Stołeczna Policji

Akcję przeprowadzili funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji przy wsparciu kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Z ich operacyjnych ustaleń wynikało, że na terenie powiatu wołomińskiego działa grupa zajmująca się rozbieraniem na części kradzionych aut. Podczas nalotu na wytypowaną posesję policjanci zaskoczyli trzech mężczyzn w wieku od 29 do 47 lat, którzy na widok mundurowych podjęli próbę ucieczki, lecz zostali błyskawicznie obezwładnieni.

Na miejscu przestępstwa policjanci zabezpieczyli ponad 120 części pochodzących m.in. z samochodów marki Toyota Corolla skradzionych na terenie Warszawy i okolic w 2025 i 2026 roku. Podczas przeszukania posesji mundurowi skontrolowali również zaparkowany tam ciągnik siodłowy z naczepą. Wewnątrz naczepy odkryto schowany samochód dostawczy Ford Transit oraz masę innych podzespołów samochodowych. Biegli sprawdzają obecnie, czy elementy te nie pochodzą z pojazdów skradzionych w innych państwach Unii Europejskiej.

W trakcie trwania policyjnych czynności w rejon posesji podjechał samochód, którego kierowca uważnie obserwował działania funkcjonariuszy. Okazał się nim 33-letni obywatel Gruzji, który przybył, aby odebrać załadowaną częściami naczepę i wywieźć towar za granicę Polski. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany. Jak ustalili śledczy, cudzoziemcy składali zamówienia na konkretne modele aut, które Polacy dla nich demontowali. Trzech zatrzymanych obywateli Polski usłyszało już prokuratorskie zarzuty paserstwa, za co grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze