Do jednego z brutalnych napadów doszło przy ulicy Chocimskiej na warszawskim Mokotowie. Para podejrzanych zamówiła przejazd, a w trakcie kursu pod pretekstem wykonania pilnego połączenia pożyczyła od kierowcy, obywatela Indii, telefon komórkowy o wartości około 5600 złotych. Po dotarciu pod wskazany adres pasażerowie nagle wysiedli z pojazdu i zaczęli uciekać wraz ze skradzionym sprzętem. Gdy pokrzywdzony kierowca ruszył za nimi w pościg, 20-latka odwróciła się i rozpyliła w jego kierunku gaz pieprzowy, co pozwoliło napastnikom zbiec z miejsca zdarzenia.
Sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu. Skuteczna praca operacyjna pozwoliła na szybkie wytypowanie tożsamości podejrzanych oraz ustalenie adresu ich aktualnego pobytu. Policjanci wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału Nieletnich i Patologii przeprowadzili nalot na wyznaczony lokal, zatrzymując zaskoczoną parę. Dodatkowo w mieszkaniu ukrywał się poszukiwany przez sąd nieletni, który natychmiast został odtransportowany do zakładu poprawczego.
Podczas przeszukania pomieszczeń śledczy zabezpieczyli telefony komórkowe, gotówkę oraz gaz pieprzowy. Analiza zebranych dowodów pozwoliła powiązać zatrzymanych z identycznym napadem z końca kwietnia przy ulicy Gandhiego, gdzie ofiarą padł inny kierowca przewozów, tracąc dwa telefony o wartości 1800 złotych. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów przedstawiła 21-latkowi i 20-latce zarzuty kradzieży rozbójniczych popełnionych wspólnie i w porozumieniu. Decyzją prokuratora wobec obojga zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, a za popełnione przestępstwa grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze