Do tego mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło w minioną niedzielę około godziny 17:30. Dyżurny jastrzębskiej jednostki policji został zaalarmowany przez kobietę, która z widoczną, głęboką raną głowy wbiegła do poczekalni komendy. Mundurowi zatamowali krwawienie i wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował poszkodowaną do szpitala. Równolegle na miejsce przestępstwa skierowano policyjne patrole.
Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że w trakcie domowej kłótni jej 41-letni partner nagle wpadł w furię. Mężczyzna chwycił za kuchenny tasak i z dużą siłą zadał jej cios w głowę. Na szczęście uderzył tępą stroną narzędzia, co prawdopodobnie uratowało kobiecie życie, jednak i tak doprowadziło do powstania poważnej rany ciętej. Dzięki precyzyjnemu rysopisowi sprawcy, policjanci już po kilku minutach namierzyli i zatrzymali 41-latka na jednej z okolicznych ulic. Mężczyzna miał przy sobie schowany nóż składany, a w jego mieszkaniu śledczy zabezpieczyli zakrwawiony tasak.
W toku dalszych czynności procesowych stróże prawa ustalili, że dramat w tym związku trwał od marca 2026 roku. 41-latek systematycznie znęcał się nad swoją partnerką, wszczynał karczemne awantury, poniżał ją, krytykował, groził śmiercią oraz bił po całym ciele. Po nocy spędzonej w policyjnej celi zatrzymany usłyszał prokuratorskie zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania się nad osobą najbliższą oraz spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju w pełni podzielił argumentację śledczych i odizolował agresora, wysyłając go na 3 miesiące do aresztu śledczego.







Napisz komentarz
Komentarze