Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w miniony weekend na jednej z ulic Tczewa. Oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o kierowcy, który stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w prawidłowo zaparkowane auto. Skierowany na miejsce patrol mundurowych natychmiast wyczuł od sprawcy silną woń alkoholu. Urządzenie pomiarowe wskazało niemal 3 promile, w związku z czym od mężczyzny pobrano również krew do szczegółowych badań laboratoryjnych. Szybko wyszło na jaw, że tczewianin w ogóle nie powinien prowadzić, ponieważ nie ma prawa jazdy.
Agresja 41-latka gwałtownie wzrosła, gdy zorientował się, że zostanie zatrzymany. Mężczyzna zaczął głośno znieważać policjantów, używając słów powszechnie uznanych za obelżywe. Furiat skupił się na jednym z funkcjonariuszy, wobec którego oraz jego najbliższych zaczął kierować brutalne groźby karalne. Zapowiedział między innymi, że po wyjściu na wolność okaleczy mundurowego i zamorduje członków jego rodziny. Agresor został natychmiast obezwładniony, zakuty w kajdanki i przewieziony do policyjnego aresztu.
Praca tczewskich śledczych pozwoliła na powiązanie zatrzymanego z wcześniejszym przestępstwem z kwietnia 2026 roku. Wówczas 41-latek również został przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu, a podczas przeszukania policjanci znaleźli przy nim środki odurzające. Łącznie prokurator przedstawił podejrzanemu pięć zarzutów, w tym za jazdę w stanie nietrzeźwości, posiadanie narkotyków, znieważenie funkcjonariusza oraz kierowanie gróźb karalnych. Decyzją Prokuratury Rejonowej w Tczewie wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd.







Napisz komentarz
Komentarze