Do makabrycznego odkrycia doszło w środę, 27 maja 2026 roku, w bloku przy ulicy Ćwiklińskiej w Łodzi. Rodzina zaniepokojona brakiem kontaktu z 88-letnią seniorką poprosiła sąsiadkę o sprawdzenie lokalu. Drzwi do mieszkania były otwarte, a wewnątrz znajdowały się zakrwawione zwłoki kobiety. Wezwany na miejsce lekarz medycyny sądowej oraz przeprowadzona później sekcja zwłok wykazały, że starsza pani doznała sześciu głębokich ran ciętych twarzy i szyi zadanych ostrym przedmiotem, co doprowadziło do jej nagłego wykrwawienia.
Kryminalni z łódzkich komend miejskiej i wojewódzkiej we współpracy z VI komisariatem natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Przed zatrzymaniem napastnik zdążył jeszcze porzucić zakrwawioną odzież oraz dwa noże, a także pobić swojego znajomego i grozić mu śmiercią. Notowany już wcześniej 36-latek próbował przeczekać obławę w komórce przy ulicy Jurczyńskiego, gdzie ostatecznie został obezwładniony przez policjantów.
Podczas przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Widzew mężczyzna przyznał się do winy, ale odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień. Sąd w pełni podzielił obawy śledczych dotyczące możliwości ucieczki oraz zagrożenia dla innych osób, decydując o odizolowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Z uwagi na odrażający motyw zemsty na rodzinie byłej partnerki, prokurator zastosował surową kwalifikację prawną, która uniemożliwi sprawcy szybkie wyjście na wolność.

Napisz komentarz
Komentarze