niedziela, 31 maja 2026 20:01

Wjechał motorowerem prosto pod pociąg. 30-latek nie miał szans na przeżycie

Wypadek z udziałem pociągu relacji Chełmża - Bydgoszcz zakończył się śmiercią 30-letniego kierującego motorowerem Romet. Mężczyzna wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy bezpośrednio przed nadjeżdżający skład pasażerski. Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe oraz policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora prowadzą śledztwo mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności oraz dokładnej przyczyny tego zdarzenia.
Wjechał motorowerem prosto pod pociąg. 30-latek nie miał szans na przeżycie
KM PSP w Toruniu

Do tego dramatycznego wypadku doszło w czwartek, 28 maja 2026 roku, tuż przed godziną 13:30 w miejscowości Głuchów na terenie gminy Chełmża. Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, że 30-letni kierowca jednośladu zignorował zagrożenie i wjechał na torowisko w niedozwolonym momencie, wprost pod koła nadjeżdżającego pociągu. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd został całkowicie zniszczony, a odniesione przez motorowerzystę obrażenia doprowadziły do jego natychmiastowego zgonu na miejscu wypadku.

W toku prowadzonych czynności mundurowi zbadali alkomatem 42-letniego motorniczego kierującego składem kolejowym. Przeprowadzone badanie wykazało, że mężczyzna był całkowicie trzeźwy. W zdarzeniu nie ucierpiał żaden z pasażerów pociągu ani nikt z obsługi technicznej. Ciało ofiary zostało zabezpieczone na polecenie prokuratora do dalszych badań sekcyjnych. Przy tej okazji policjanci ruchu drogowego ponownie apelują do wszystkich kierujących o bezwzględne zachowanie szczególnej ostrożności i zatrzymywanie się przed każdym, a zwłaszcza niestrzeżonym przejazdem kolejowym.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze