poniedziałek, 1 czerwca 2026 19:59
Gorzów Wielkopolski: prawda wyszła na jaw

Schował auto w garażu i poszedł zgłosić, że mu je ukradli. Z pokrzywdzonego szybko stał się podejrzanym

Miał być pokrzywdzonym w sprawie kradzieży samochodu, ale szybko sam znalazł się w poważnych tarapatach. 45-letni mężczyzna zgłosił policjantom z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, że z jednej z ulic zniknął jego dodge. Wkrótce okazało się jednak, że auta nikt nie ukradł, bo samochód stał w garażu.
Schował auto w garażu i poszedł zgłosić, że mu je ukradli. Z pokrzywdzonego szybko stał się podejrzanym

Autor: Komenda Miejska Policji w Gorzowie Wielkopolskim

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Gorzowie Wielkopolskim, mężczyzna przyszedł do komendy w niedzielę, 31 maja, około godziny 21. Chciał zgłosić kradzież pojazdu, do której miało dojść w ciągu ostatnich dni. Funkcjonariusze zebrali niezbędne informacje, aby jak najszybciej zarejestrować samochód jako utracony. Dane dotyczące dodge’a przekazano również patrolom.

Policjanci zaczęli jednak szczegółowo ustalać okoliczności rzekomej kradzieży. W pewnym momencie rozmowa przybrała nieoczekiwany obrót. Mężczyzna przyznał, że do żadnego przestępstwa nie doszło, a samochód znajduje się w garażu.

Funkcjonariusze pojechali we wskazane miejsce i potwierdzili, że dodge rzeczywiście tam stoi. Wtedy 45-latek z osoby zgłaszającej przestępstwo stał się podejrzanym.

- Do kradzieży nie doszło, a mężczyzna, który miał mieć status pokrzywdzonego, stał się podejrzanym – przekazał nadkom. Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

45-latek został zatrzymany w komendzie. W poniedziałek złożył wyjaśnienia i usłyszał zarzut fałszywego zawiadomienia o przestępstwie. Za taki czyn grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze