Skomplikowany i doskonale zorganizowany mechanizm przestępczy funkcjonował od co najmniej dwóch lat. Jak ustalili śledczy, grupa działała z pełną bezwzględnością, będąc nastawioną wyłącznie na szybkie osiąganie ogromnych korzyści majątkowych. Główny filar procederu stanowiło składanie w urzędach wojewódzkich oraz powiatowych urzędach pracy całkowicie nierzetelnej dokumentacji dotyczącej rzekomego zapotrzebowania na zatrudnienie cudzoziemców. Oficjalnie obcokrajowcy mieli pracować w śląskich firmach budowlanych i agencjach pośrednictwa pracy, a także jako robotnicy sezonowi w mazowieckich sadach.
W rzeczywistości dokumenty pozyskiwano podstępem, po czym wysyłano je za granicę do oczekujących na przerzut migrantów, pobierając za każdą sztukę opłatę w wysokości kilkuset euro. Z takim „legalnym” pakietem cudzoziemcy z kilkunastu państw, m.in. z Turcji, Pakistanu, Uzbekistanu, Nepalu, Gruzji oraz Indii, zgłaszali się do polskich konsulatów, gdzie bez problemu wyłudzali wizy pracownicze. Po wjeździe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ani jeden z migrantów nie podejmował faktycznego zatrudnienia, lecz natychmiast wyjeżdżał do innych krajów Europy Zachodniej. Szacuje się, że skala tylko jednego z badanych wątków mogła objąć ponad tysiąc osób, natomiast ogólna liczba sfałszowanych dokumentów przekroczyła 40 tysięcy sztuk.
Do uderzenia w struktury mafii doszło w maju bieżącego roku na terenie województw śląskiego oraz mazowieckiego. Ponad 120 funkcjonariuszy Straży Granicznej zatrzymało czterech obywateli Polski oraz jednego obywatela Ukrainy. Był to kolejny etap wielowątkowego śledztwa, które rozpoczęło się w 2024 roku. Podczas wcześniejszych realizacji w 2025 roku mundurowi zatrzymali już siedem innych osób. Wśród nich znaleźli się nie tylko wspomniani sadownicy czy posługujący się nielegalnym procederem obywatel Nepalu, ale również skorumpowani urzędnicy Powiatowego Urzędu Pracy w Grójcu, którzy pomagali w fabrykowaniu państwowej dokumentacji.
W trakcie dotychczasowych przeszukań mieszkań, biur oraz firm śledczy zabezpieczyli gigantyczny materiał dowodowy. Do analizy trafiły aż 122 nośniki danych, w tym telefony komórkowe, laptopy, dyski twarde i pendrive'y, a także setki segregatorów z dokumentacją pracowniczą. Straż Graniczna zamroziła także majątek należący do członków grupy przestępczej o łącznej wartości 450 tysięcy złotych oraz zabezpieczyła gotówkę w kwocie 88 tysięcy złotych.
Do chwili obecnej w całym postępowaniu zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej usłyszało 12 podejrzanych. Wszyscy zatrzymani oficjalnie przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli przed prokuratorem obszerne, szczegółowe wyjaśnienia. Prokuratura Okręgowa w Przemyślu zastosowała wobec nich środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Ze względu na ogromną liczbę analizowanych wątków oraz potężny materiał dowodowy, sprawa pozostaje ściśle rozwojowa, a śledczy wprost zapowiadają kolejne zatrzymania.




Napisz komentarz
Komentarze