Do tego niecodziennego zdarzenia doszło 1 czerwca 2026 roku około godziny 8:50. 24-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego podjechał pod budynek tamtejszej komendy policji samochodem marki Skoda. Jego manewry przed samym wejściem od razu przykuły uwagę mundurowych. Mężczyzna zignorował znak poziomy P-4, czyli linię podwójną ciągłą, a chwilę później, nie posiadając stosownych uprawnień, zaparkował auto na kopercie przeznaczonej dla osób niepełnosprawnych.
Gdy 24-latek wszedł na dyżurkę, aby poprosić o badanie alkomatem, policjanci najpierw zweryfikowali jego stan trzeźwości. Urządzenie pomiarowe wykazało prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie kierowcy. W tej sytuacji badanie, które miało być jedynie formalnością przed podróżą, stało się dla mężczyzny dowodem w sprawie o popełnienie czynu zabronionego.
Funkcjonariusze niezwłocznie zatrzymali młodemu kierowcy dokument prawa jazdy. Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu 24-latek odpowie teraz przed sądem, który może orzec wobec niego wysoką grzywnę oraz długotrwały zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Niezależnie od procesu sądowego, za rażące wykroczenia drogowe popełnione bezpośrednio pod okiem policjantów, mężczyzna został natychmiast ukarany mandatami karnymi na łączną kwotę 1000 złotych, a do jego konta dopisano 11 punktów karnych.

Napisz komentarz
Komentarze