Do zdarzenia doszło w czwartek, 4 czerwca, wieczorem w rejonie ulic Nadmorskiej i Pionierów w Lęborku. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Lęborku, sierż. Kinga Magdij z lęborskiej drogówki, będąc po służbie, robiła zakupy w sklepie. Na parkingu czekał na nią asp. szt. Bartłomiej Świtka, młodszy wykładowca Szkoły Policji w Słupsku.
Policjantka zwróciła uwagę na awanturującego się klienta, który był oburzony dłuższą kolejką do kasy. Mężczyzna wyglądał na nietrzeźwego. Gdy wyszedł ze sklepu, miał problem ze znalezieniem swojego samochodu. Po chwili jednak odnalazł Peugeota, wsiadł za kierownicę i ruszył.
Policjanci natychmiast zareagowali. Własnym samochodem próbowali zagrodzić mu wyjazd z parkingu, ale kierowca zdołał wyjechać na ulicę. Funkcjonariusze ruszyli za nim i jednocześnie powiadomili dyżurnego lęborskiej policji.
- Uciekający kierowca popełniał po drodze szereg wykroczeń, m.in. wjeżdżając na chodnik i nie zatrzymując się na „stopie” – przekazała Komenda Powiatowa Policji w Lęborku.
Podczas ucieczki mężczyzna zajeżdżał drogę policjantowi, który próbował go wyprzedzić. W pewnym momencie zahaczył o jego auto, a następnie z dużą prędkością wjechał na próg zwalniający. Stracił panowanie nad Peugeotem i uderzył w ogrodzenie posesji.
Jak informuje lęborska policja, funkcjonariusze uniemożliwili agresywnemu i wulgarnemu kierowcy wyjście z samochodu. Po krótkiej szarpaninie odebrali mu kluczyki i dopilnowali, aby nie uciekł przed przyjazdem patrolu ruchu drogowego.
Badanie alkotestem wykazało, że 45-letni mieszkaniec Lęborka miał w organizmie ponad półtora promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym pod wpływem alkoholu policjanci nałożyli na niego mandat w wysokości 3 tysięcy złotych.
Następnego dnia 45-latek usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i został osądzony w trybie przyspieszonym. Sąd orzekł wobec niego 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, 4 tysiące złotych grzywny, 8 tysięcy złotych świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej i taką samą nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa.
Mężczyzna będzie musiał również pokryć koszty postępowania sądowego w wysokości 440 złotych. Przed sądem odpowie jeszcze za inne wykroczenia drogowe popełnione podczas pijackiej jazdy.



Napisz komentarz
Komentarze