Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w marcu tego roku na Bulwarze Zalewskiego. Starszy ze sprawców, 19-latek na co dzień mieszkający w Bychawie, przyjechał do miasta wraz ze swoim 16-letnim znajomym. Przestępcy przygotowali się do skoku, zabierając ze sobą kominiarki oraz pałkę teleskopową, a jako cel wybrali rejon w pobliżu Parku Ludowego.
Pokrzywdzony mężczyzna przechodził obok nich całkowicie spokojnie, nie spodziewając się zagrożenia. Zamaskowani nastolatkowie najpierw minęli swoją ofiarę, po czym nagle zawrócili. 19-latek bez żadnego ostrzeżenia z dużą siłą uderzył przechodnia pałką teleskopową od tyłu w uda. Bity mężczyzna podjął natychmiastową próbę ucieczki, jednak po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów został dogoniony. Agresorzy przystawili mu metalową broń do ciała i zażądali natychmiastowego wydania wszystkich pieniędzy. Przerażony poszkodowany oddał im jedyny banknot, jaki miał przy sobie, 50 złotych.
Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji poddali drobiazgowej analizie trasę ucieczki napastników oraz zabezpieczyli kilkanaście nagrań z miejskich kamer monitoringu. Pozwoliło to na precyzyjne ustalenie tożsamości obu sprawców i ich sprawne zatrzymanie. Prawdziwym zaskoczeniem dla śledczych okazała się jednak zawartość telefonu komórkowego starszego z zatrzymanych.
W pamięci urządzenia 19-letniego obywatela Ukrainy policjanci znaleźli zdjęcia zrobione tuż przed napadem, na których nastolatek pozuje z niebezpieczną pałką teleskopową. Co więcej, chłopak sfotografował smartfonem także zrabowany banknot 50-złotowy bezpośrednio po dokonanym rozboju. Starszy z agresorów spędził ostatnie trzy miesiące w areszcie tymczasowym, a prokuratura skierowała już przeciwko niemu oficjalny akt oskarżenia do sądu. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności, natomiast losem jego 16-letniego polskiego wspólnika zajmie się teraz sąd dla nieletnich.

Napisz komentarz
Komentarze