sobota, 13 czerwca 2026 19:27
Pińczów: rozwojowa sprawa

Zgłosił fikcyjną kradzież samochodu, policja odkryła dziuplę, w której pocięto go na części. Były też narkotyki w beczkach

To miała być kradzież samochodu, ale śledczy szybko zaczęli podejrzewać, że za zgłoszeniem stoi zupełnie inna historia. Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie ustalili, że rzekome zniknięcie kii mogło zostać upozorowane, aby wyłudzić odszkodowanie. Potem sprawa zaczęła się rozrastać. Policjanci zabezpieczyli nie tylko „skradziony” pojazd, ale też sześć innych samochodów, mnóstwo części i około czterech kilogramów marihuany.
Zgłosił fikcyjną kradzież samochodu, policja odkryła dziuplę, w której pocięto go na części. Były też narkotyki w beczkach

Autor: Komenda Powiatowa Policji w Pińczowie

Jak informuje KPP w Pińczowie, 7 stycznia do pińczowskiej komendy zgłosił się 53-letni mężczyzna, który zawiadomił policjantów o kradzieży należącego do niego samochodu marki Kia. Do zdarzenia miało dojść na terenie Pińczowa. Funkcjonariusze rozpoczęli czynności, ale zebrany materiał dowodowy zaczął wskazywać, że zgłoszona kradzież może być fikcją.

Według ustaleń śledczych samochód miał zostać celowo „skradziony”, a następnie rozebrany na części i pocięty. Wszystko po to, aby upozorować przestępstwo i uzyskać pieniądze z ubezpieczenia.

- Zebrany materiał dowodowy wskazywał, że zgłoszona kradzież mogła zostać upozorowana. Ostatecznie ustalono, że jej celem było wyłudzenie odszkodowania – przekazała Komenda Powiatowa Policji w Pińczowie.

W toku dalszych działań prowadzonych na terenie województwa świętokrzyskiego policjanci zabezpieczyli rzekomo skradzioną kię oraz sześć innych samochodów. W przypadku tych pojazdów istnieje podejrzenie, że mogą pochodzić z kradzieży. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli także dużą ilość części i elementów nadwozi samochodowych.

To jednak nie wszystko. Jak informuje KPP w Pińczowie, podczas działań zabezpieczono również narkotyki. Wstępne analizy wskazują, że było to około czterech kilogramów marihuany. Skala ujawnionych przedmiotów sprawiła, że sprawa zaczęła wyglądać na znacznie szerszą niż początkowo zakładano.

Policjanci ustalili, że za upozorowanie kradzieży pojazdu odpowiada 35-letni mężczyzna. Z kolei 53-latek, który zgłosił kradzież samochodu, miał złożyć fałszywe zawiadomienie o przestępstwie. Obaj usłyszeli zarzuty związane z oszustwem i fałszywym zawiadomieniem. Zastosowano wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.

Śledczy dotarli też do kolejnych osób, które mogą mieć związek z przestępczym procederem. W tej sprawie zatrzymano 50-letniego mieszkańca gminy Ożarów. Mężczyzna ma odpowiedzieć za oszustwo oraz posiadanie narkotyków. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na dwa miesiące.

Policjanci analizują teraz powiązania pomiędzy podejrzanymi i sprawdzają, jaką rolę poszczególne osoby mogły odgrywać w całym mechanizmie. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że sprawa może obejmować więcej zdarzeń niż tylko zgłoszoną w styczniu kradzież samochodu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze