Sprawa rozpoczęła się w piątek, 3 lipca, gdy w domu jednorodzinnym w Borkowie ujawniono zwłoki 64-letniej kobiety. Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, przeprowadzono oględziny, zabezpieczono ślady oraz materiał dowodowy. Wstępne ustalenia wskazywały, że kobieta najprawdopodobniej została zamordowana, a sprawcą może być jej mąż, który oddalił się z miejsca zdarzenia.
Śledztwo o sygnaturze 4121-1.Ds.269.2026 nadzoruje Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód w Kielcach. Od piątkowego popołudnia trwały szeroko zakrojone poszukiwania 65-letniego mężczyzny. Ich celem było jak najszybsze odnalezienie podejrzewanego oraz zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom regionu.
W działania zaangażowano łącznie 591 funkcjonariuszy. Byli to policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach oraz jednostek ościennych. W poszukiwaniach uczestniczyli funkcjonariusze pionu kryminalnego, prewencji, ruchu drogowego, Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji, Oddziału Prewencji Policji w Kielcach i Łodzi, a także przewodnicy z psami służbowymi.
Podczas akcji wykorzystywano specjalistyczny sprzęt, w tym śmigłowiec, drony oraz psy służbowe. Poszukiwania prowadzono zarówno na terenach leśnych i trudno dostępnych, jak i w obszarach zurbanizowanych oraz miejscach, gdzie mógł przemieszczać się poszukiwany.
Do zatrzymania 65-latka doszło w niedzielę rano. Jak przekazuje policja, mężczyzna został odnaleziony na terenie kompleksu leśnego w okolicach Białogonu, w rejonie Biesaka. Nie stawiał czynnego oporu. Ze względu na stan zdrowia udzielono mu pomocy medycznej i przewieziono go do szpitala, po czym został formalnie zatrzymany.
- Dzięki sprawnej współpracy wszystkich zaangażowanych służb możliwe było utrzymanie wysokiej dynamiki działań oraz bieżące weryfikowanie każdej informacji mogącej doprowadzić do odnalezienia poszukiwanego - informuje KMP w Kielcach.
Po zatrzymaniu 65-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód w Kielcach, gdzie prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa żony. Jak wynika z komunikatu prokuratury, w toku przesłuchania mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył również wyjaśnienia, w których wskazał, że powodem jego zachowania były nieporozumienia rodzinne.
- Sekcja zwłok kobiety wykazała, że przyczyną jej zgonu były obrażenia głowy zadane tępym narzędziem przez inną osobę. W toku przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu - przekazuje Prokuratura Okręgowa w Kielcach.
Z uwagi na okoliczności sprawy prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Kielcach wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na 3 miesiące. Sąd uwzględnił ten wniosek.
W sprawie kompletowany jest materiał dowodowy. Konieczne będzie między innymi pozyskanie pisemnej opinii z sekcji zwłok oraz zbadanie zabezpieczonych śladów. Czyn zarzucany podejrzanemu zagrożony jest karą dożywotniego pozbawienia wolności.
Ze względu na dobro prowadzonego postępowania śledczy na obecnym etapie nie przekazują bardziej szczegółowych informacji dotyczących tej sprawy.

Napisz komentarz
Komentarze