Jak informuje Komenda Miejska Policji we Wrocławiu, funkcjonariusze zauważyli skuter poruszający się po drodze publicznej w niebezpieczny sposób. Kierujący jechał na jednym kole, stwarzając zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla innych uczestników ruchu.
Policjanci zatrzymali pojazd do kontroli. Po wylegitymowaniu kierującego okazało się, że za kierownicą siedział 15-latek.
- Taki sposób jazdy stwarzał zagrożenie zarówno dla samego kierującego, jak i dla innych uczestników ruchu drogowego - przekazuje sierż. szt. Marek Myśliwiec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Na tym lista naruszeń się nie skończyła. Z policyjnych ustaleń wynika, że nieletni nie miał wymaganych uprawnień do kierowania takim jednośladem. Dodatkowo skuter nie był zarejestrowany, nie posiadał tablicy rejestracyjnej oraz ważnej polisy OC.
Podczas rozmowy z policjantami 15-latek miał tłumaczyć, że jechał do kolegi. Jednoślad został kupiony na okres wakacyjny i miał służyć mu do dojazdów. Problem w tym, że pojazd nie spełniał podstawowych wymogów, które pozwalałyby legalnie korzystać z niego na drogach publicznych.
Funkcjonariusze sporządzili dokumentację do dalszych czynności. Skuter został odholowany na parking strzeżony, a 15-latek przekazany pod opiekę matce. Teraz sprawa trafi do sądu rodzinnego, który zdecyduje o dalszych konsekwencjach wobec nieletniego.
Policjanci przypominają rodzicom i opiekunom, aby szczególnie w okresie wakacyjnym sprawdzali, jakimi pojazdami poruszają się ich dzieci. Przed zakupem skutera, motoroweru, quada, hulajnogi czy podobnego sprzętu warto upewnić się, czy pojazd może legalnie wyjechać na drogę publiczną, czy wymaga rejestracji, tablicy i ubezpieczenia OC oraz czy młoda osoba ma odpowiednie uprawnienia. Droga publiczna nie jest miejscem do popisów ani testowania swoich umiejętności.

Napisz komentarz
Komentarze