W środku zabarykadował się 33-latek, głośno krzycząc i kontynuując swoje groźby. Przez otwór w drzwiach mundurowi zauważyli, że siedzi on przy kuchence podłączonej do butli gazowej, trzymając w dłoni zapalniczkę i ignorując polecenia do otwarcia wejścia.
Widząc bezpośrednie i śmiertelne zagrożenie dla mieszkańców budynku, policjanci błyskawicznie podjęli decyzję o siłowym wejściu do środka. Szybko obezwładnili agresywnego 33-latka i zakręcili ulatniający się gaz. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 4 promile alkoholu, a w policyjnych systemach figurował jako poszukiwany listem gończym za wcześniejsze kradzieże.
Podejrzany usłyszał już zarzut sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, za co grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Obecnie mężczyzna został już osadzony w zakładzie karnym, gdzie odbywa zaległą karę za dawniejsze przestępstwa.

Napisz komentarz
Komentarze