Do zdarzeń doszło 30 czerwca w Dziekanowicach i Działoszycach. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Pińczowie, w rejonie stacji paliw spotkali się uczestnicy poruszający się BMW i Seatem. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że wcześniej uzgodnili spotkanie za pośrednictwem Internetu.
Podczas nocnej konfrontacji z obu samochodów odpalano race świetlne. Jedna z nich, wystrzelona z Seata, uderzyła w wiatę przystankową w Dziekanowicach. Ogień objął następnie rosnące za przystankiem krzewy i drzewa. Straty związane z uszkodzeniem wiaty oszacowano na 1800 złotych.
Na tym jednak nie zakończyły się niebezpieczne zachowania uczestników spotkania. Jeszcze tej samej nocy grupa ruszyła w stronę Działoszyc. Na jednej z ulic miasta pasażer Seata miał wystrzelić kolejną racę w kierunku zaparkowanego Forda.
Pocisk wpadł do wnętrza auta i doprowadził do pożaru pojazdu. Właściciel samochodu oszacował straty na około 10 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu w Działoszycach oraz kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie. Funkcjonariusze ustalili wszystkie osoby, które brały udział w nocnych zdarzeniach.
8 lipca policjanci przeprowadzili działania na terenie powiatów pińczowskiego, kazimierskiego i proszowickiego. Zatrzymano siedem osób. Ósmy uczestnik sam zgłosił się do komisariatu.
Najpoważniejsze zarzuty usłyszał 20-letni pasażer Seata. Według śledczych to on odpowiada za uszkodzenie przystanku oraz podpalenie Forda. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.
21-letni pasażer BMW odpowie natomiast za nieostrożne obchodzenie się z materiałami łatwopalnymi i wybuchowymi. Policjanci ustalili, że również odpalał race, kierując je w stronę Seata.
Podczas działań funkcjonariusze ujawnili także środki odurzające u innego 21-letniego pasażera BMW. Mężczyzna usłyszał zarzut ich posiadania.
Odrębne postępowanie prowadzone jest wobec 18-letniego kierowcy Seata. Młody mężczyzna ma odpowiedzieć za liczne wykroczenia drogowe, których dopuścił się podczas nocnej jazdy.
Wideo:

Napisz komentarz
Komentarze