środa, 15 lipca 2026 19:03

Pechowy skok złodzieja. Po włamaniu do plebanii uciekał przez balkon i złamał nogę

Policjanci otrzymali zgłoszenie o włamaniu na plebanię w jednej z miejscowości pod Słupskiem. Na miejscu czekał już na nich nie tylko zaskoczony proboszcz, ale również pechowy włamywacz, który po nieudanej ucieczce wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.
Pechowy skok złodzieja. Po włamaniu do plebanii uciekał przez balkon i złamał nogę
ilustracja

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. 38-letni mieszkaniec województwa małopolskiego zauważył uchylone okno na balkonie plebanii i postanowił wejść do środka. Wspiął się po skrzynce elektrycznej i dachu garażu, a następnie po rynnie dotarł na balkon. Kiedy otwierał okno, zrzucił z parapetu przedmioty, które obudziły śpiącego gospodarza. Proboszcz ruszył sprawdzić dom, co wywołało panikę u włamywacza. Mężczyzna wybiegł na korytarz, otworzył inne okno i postanowił uciekać.

Złodziej całkowicie zapomniał jednak o dużej wysokości, na jakiej się znajdował. Skoczył w dół, w wyniku czego doznał poważnego urazu nogi. Zgłoszenie natychmiast trafiło do dyżurnego, a skierowani na miejsce mundurowi zastali proboszcza oraz leżącego pod budynkiem sprawcę.

Włamywacz w asyście policjantów został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze przeprowadzili operację złamanej nogi. To jednak nie koniec jego kłopotów z prawem. Szybko wyszło bowiem na jaw, że 38-latek jest poszukiwany listem gończym za wcześniejsze przestępstwa, dlatego tuż po opuszczeniu placówki medycznej trafi prosto do aresztu śledczego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze