niedziela, 26 lipca 2026 22:46

Zaparkował przed komisariatem i zasnął. Miał prawie promil i dwa zakazy prowadzenia

44-latek przyjechał samochodem na parking przed komisariatem, gdzie zasnął w aucie z włączonym silnikiem. Okazało się, że był pijany, miał dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, a już następnego dnia usłyszał wyrok.
Zaparkował przed komisariatem i zasnął. Miał prawie promil i dwa zakazy prowadzenia
ilustracja

Do zdarzenia doszło w nocy z 17 na 18 lipca przed Komisariatem Policji Warszawa Targówek. Policjanci zauważyli Toyotę z otwartymi drzwiami kierowcy, zaparkowaną na parkingu przed jednostką.

Gdy funkcjonariusz podszedł do auta, zobaczył śpiącego mężczyznę leżącego na fotelach kierowcy i pasażera. Samochód miał uruchomiony silnik, dlatego policjant wyłączył go i wyjął kluczyki ze stacyjki. Od kierowcy wyczuł silną woń alkoholu, a między fotelami zauważył pustą butelkę po alkoholu.

Analiza monitoringu potwierdziła, że 44-latek sam przyjechał na parking i od chwili zatrzymania pojazdu nikt nie wsiadał ani nie wysiadał z samochodu.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci ustalili również, że był poszukiwany przez Prokuraturę Rejonową w Płońsku w celu ustalenia miejsca pobytu, miał dwa obowiązujące zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, a jego Toyota nie posiadała ważnych badań technicznych.

44-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości w warunkach tzw. recydywy drogowej. Sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym.

Już następnego dnia sąd skazał mężczyznę na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Orzekł również dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz obowiązek zapłaty 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze