Do zdarzenia doszło 4 sierpnia podczas postoju pociągu na stacji w Tczewie. Policjant pozostawił rowery z przypiętymi sakwami i udał się do wagonu restauracyjnego. Po powrocie zauważył, że bagaż zniknął, i natychmiast powiadomił służby.
W sakwach znajdowały się kosmetyki, odzież, kask rowerowy oraz inne przedmioty o łącznej wartości przekraczającej 800 złotych - przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Tczewie.
Policjanci z Tczewa wspólnie z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei ustalili podejrzanych. Okazali się nimi dwaj mieszkańcy miasta w wieku 36 i 41 lat, znani wcześniej miejscowym służbom. Obaj zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. W chwili zatrzymania byli pod wpływem alkoholu.
Część skradzionych przedmiotów funkcjonariusze znaleźli w przydrożnych zaroślach. Pozostałe rzeczy mężczyźni zdążyli sprzedać w pobliskim lombardzie. Ostatecznie całe skradzione mienie zostało odzyskane.
Obaj zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży. Ponadto 36-latek odpowie za inną kradzież, ujawnioną podczas odrębnego postępowania. O dalszym losie podejrzanych zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze