Do zdarzenia doszło w nocy z 1 na 2 sierpnia 2026 roku w Pabianicach. 19-letni mieszkaniec miasta wracał do domu ze spotkania towarzyskiego, gdy podszedł do niego nieznajomy mężczyzna i poprosił o kupno jedzenia. Młody mężczyzna postanowił pomóc. Razem udali się na stację paliw, gdzie usiedli przy stoliku i rozmawiali. 19-latek podłączył swój telefon do ładowarki i położył go obok siebie.
W pewnym momencie 41-latek poprosił go o przyniesienie kartki i długopisu. Wykorzystał chwilę nieuwagi i zabrał telefon wart 2500 złotych. Pokrzywdzony po powrocie do stolika nie zauważył od razu kradzieży, a później zasnął. Gdy się obudził, okazało się, że jego nowy znajomy zniknął razem z telefonem. Sprawą zajęli się pabianiccy kryminalni, którzy zabezpieczyli monitoring i ustalili tożsamość podejrzanego.
Policjanci szybko namierzyli 41-latka i odzyskali skradziony telefon. Mężczyzna odpowie za kradzież. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze