poniedziałek, 10 sierpnia 2026 13:21

Kupił w Niemczech auto za 150 tysięcy złotych. Dzień później dowiedział się, że jest kradzione

39-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego kupił przez internet samochód, który miał znajdować się w Niemczech. Zapłacił za niego prawie 35 tys. euro, czyli około 150 tys. zł. Dzień później policjanci zabezpieczyli pojazd. Okazało się, że auto zostało wcześniej skradzione z wypożyczalni we Francji.
Kupił w Niemczech auto za 150 tysięcy złotych. Dzień później dowiedział się, że jest kradzione
ilustracja

Mężczyzna znalazł ofertę sprzedaży samochodu w internecie. Skontaktował się ze sprzedającym, sfinalizował transakcję i wrócił zakupionym autem do Polski. W tym samym czasie sprawą pojazdu zajmowali się już policjanci. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach, wspólnie z policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, otrzymali informację, że na terenie Polski może znajdować się samochód poszukiwany jako skradziony we Francji.

Policjanci ustalili, że auto znajduje się w posiadaniu 39-latka. Funkcjonariusze pojawili się u niego 7 sierpnia, zaledwie dzień po dokonaniu zakupu. Samochód został zabezpieczony i trafił na policyjny parking. W toku czynności ustalono, że wcześniej należał do wypożyczalni samochodów we Francji i został skradziony. Dokumentacja przedstawiona przy sprzedaży najprawdopodobniej została podrobiona. Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych samochód ma zostać przekazany prawowitemu właścicielowi we Francji.

Policjanci przypominają, że przy zakupie samochodu za granicą, szczególnie za pośrednictwem internetowych ogłoszeń, warto dokładnie sprawdzić pojazd, numer VIN, dokumenty, historię auta oraz tożsamość sprzedającego. Atrakcyjna cena i presja czasu nie powinny zastępować dokładnej weryfikacji. W tym przypadku wyjątkowo kosztowna okazała się transakcja za około 150 tys. zł.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze