Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie, działając pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Tarnowie i przy współpracy z Karpackim Oddziałem Straży Granicznej, zatrzymali 30-letniego obywatela Bułgarii. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał wyszukiwać młode kobiety, często znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej lub emocjonalnej. Najpierw miał budować z nimi romantyczną relację, okazywać czułość, kupować drogie prezenty i zapewniać luksusowe życie. W ten sposób zdobywał ich zaufanie i miał stopniowo uzależniać je od siebie.
Później sytuacja miała się zmieniać. Z ustaleń policjantów wynika, że 30-latek nakłaniał kobiety do zażywania narkotyków, a następnie wykorzystywał ich uzależnienie i zależność od niego, zmuszając je do prostytucji. Proceder miał odbywać się zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju.
Jedną z pokrzywdzonych jest obywatelka Bułgarii, którą mężczyzna miał nakłonić do przyjazdu do Polski. Kolejną jest młoda mieszkanka Podkarpacia. W obu przypadkach relacje miały początkowo wyglądać jak związki i obietnica wspólnej przyszłości. Z czasem kobiety miały zostać zmuszone do świadczenia usług seksualnych.
Śledczy ustalili również, że podejrzany miał stosować przemoc fizyczną i psychiczną. Kobiety miały być bite, poniżane, zastraszane i szantażowane. W przypadku jednej z pokrzywdzonych przemoc miała być szczególnie brutalna. Gdy chciała zakończyć relację i uwolnić się od prostytucji, 30-latek miał ją bić i grozić jej śmiercią. Kobieta trafiła do szpitala.
Przełom w sprawie nastąpił w tym roku. Zebrany materiał dowodowy pozwolił funkcjonariuszom na zatrzymanie 30-latka. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące m.in. zmuszania do prostytucji, czerpania korzyści z nierządu, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz pozbawienia wolności.
Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Jak ustalili policjanci, podejrzany był również poszukiwany przez polskie organy ścigania w związku z przestępstwami dotyczącymi ruchu drogowego. Sprawa jest rozwojowa. Śledczy nadal analizują zgromadzony materiał i ustalają kolejne osoby, które mogły mieć kontakt z podejrzanym. Policja nie wyklucza, że pokrzywdzonych kobiet może być więcej.

Napisz komentarz
Komentarze