środa, 19 sierpnia 2026 09:23

"To się źle skończy - pijany Ukrainiec spowodował trzy kolizję i śmiał się z policjantów

Ponad dwa promile alkoholu, brak prawa jazdy i trzy spowodowane kolizje - tak zakończyła się niebezpieczna jazda 33-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna próbował jeszcze uciec po ostatniej stłuczce, którą spowodował, wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym świetle.
"To się źle skończy - pijany Ukrainiec spowodował trzy kolizję i śmiał się z policjantów
KPP w Piasecznie

33-latek kierował Citroenem drogą krajową nr 79 w Pilawie. W trakcie jazdy doprowadził do trzech kolizji. Do ostatniej doszło na skrzyżowaniu, gdy kierowca wjechał na czerwonym świetle i zderzył się z innym pojazdem. Po kolizji mężczyzna próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Świadkowie uniemożliwili mu ucieczkę i wezwali policję. Funkcjonariusze piaseczyńskiej drogówki szybko ustalili, że kierowca był pijany. Alkomat wykazał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Mężczyzna nie przejmował się sytuacją. Jak wynika z relacji policjantów, podczas sprawdzania jego danych śmiał się i żartował. W pewnym momencie miał powiedzieć funkcjonariuszom: „to się źle skończy”. Szybko wyszło na jaw, że 33-latek nie ma prawa jazdy. Został zatrzymany, a Citroen trafił na policyjny parking.

Mężczyzna przyznał się do kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości i dobrowolnie poddał się karze. Prokurator wyznaczył mu rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, ośmioletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywnę.

Na tym jednak nie koniec. Ponieważ 33-latek nie miał stałego miejsca zamieszkania w Polsce i przebywał w kraju nielegalnie, policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie go w trybie przyspieszonym za trzy kolizje oraz jazdę bez uprawnień.

Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o kolejnym, trzyletnim zakazie prowadzenia pojazdów oraz 20 dniach aresztu. Informację o sprawie przekazano Straży Granicznej, która przeprowadzi procedurę deportacyjną wobec mężczyzny. Czynności w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Piasecznie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze