Podejrzane zachowanie kobiety i mężczyzny zwróciło uwagę funkcjonariuszy Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji, którzy pełnili służbę w rejonie bazaru przy ulicy Górczewskiej. Para nie interesowała się towarem wystawionym na stoiskach. Zamiast tego uważnie obserwowała kupujących oraz noszone przez nich torby.
Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, mężczyzna ubrany w biały kaszkiet i okulary przeciwsłoneczne utrzymywał kontakt wzrokowy ze swoją wspólniczką. Przykładając do ust białą chusteczkę, miał przekazywać jej sygnały wskazujące odpowiedni moment do działania.
Złodzieje wybrali na swoją ofiarę 90-letnią kobietę. Kiedy seniorka pochyliła się nad jednym ze straganów, 56-latka podeszła do niej od tyłu, rozpięła suwak torby i wyciągnęła z niej czarny portfel. Następnie schowała łup pod szerokim szalem, owinęła go foliową torbą i razem z 58-letnim wspólnikiem zaczęła oddalać się z miejsca.
Obserwujący sytuację policjanci natychmiast wkroczyli do akcji. Para została zatrzymana na gorącym uczynku, a skradziony portfel, w którym znajdowało się 140 zł, odzyskano i przekazano właścicielce. Według stołecznej policji 90-latka nie zdawała sobie sprawy, że chwilę wcześniej została okradziona.
Zatrzymanych przewieziono do Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV przy ulicy Żytniej, a następnie osadzono w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych. Kobieta i mężczyzna odpowiedzą za kradzież szczególnie zuchwałą. Grozi im do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają, że kieszonkowcy często działają w grupach, dzieląc między siebie poszczególne role. Na swoje ofiary wybierają między innymi seniorów, osoby mające trudności z poruszaniem się oraz klientów pochłoniętych zakupami.



Napisz komentarz
Komentarze