Do zdarzenia doszło 30 sierpnia w jednej z miejscowości pod Pasłękiem. Policjanci ruchu drogowego zmierzyli prędkość motocyklisty, gdy ten zbliżał się do patrolu. Kierowca nie zatrzymał się do kontroli i odjechał. Funkcjonariusze wykonali kolejny pomiar, tym razem gdy motocykl oddalał się od patrolu. Na zdjęciu udało się odczytać tablicę rejestracyjną. Policjanci ustalili miejsce zamieszkania kierującego i zastali go pod domem, gdzie przeprowadzili dalsze czynności.
50-latek został ukarany czterema mandatami. Za niezatrzymanie się do kontroli otrzymał 5000 zł i 15 punktów karnych. Kolejne 5000 zł i 10 punktów dostał za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Za pierwsze przekroczenie prędkości został ukarany mandatem 400 zł i 7 punktami, a za drugie - 300 zł i 5 punktami. Łącznie daje to 10 700 zł mandatów i 37 punktów karnych.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Mężczyzna miał jedynie prawo jazdy kategorii B, a kierował motocyklem, do którego potrzebne są inne uprawnienia. W związku z jazdą bez wymaganej kategorii policjanci skierują do sądu wniosek o ukaranie. Jego prawo jazdy kategorii B zostało zatrzymane.


Napisz komentarz
Komentarze