Do zdarzenia doszło 5 września około godziny 3.20 w Łodzi. 29-latek miał przyjść do byłej partnerki pod pretekstem spotkania z ich wspólnym dzieckiem. Kobieta pozwoliła mu zostać na noc. Gdy 35-latka spała, mężczyzna miał zacząć przeszukiwać mieszkanie. Szukał pieniędzy i wartościowych przedmiotów. Kobietę obudził hałas. Kiedy próbowała wezwać pomoc, 29-latek miał wyrwać jej telefon.
Następnie, chcąc wydostać się z mieszkania, miał użyć wobec niej przemocy i zmusić ją do otwarcia drzwi. Po wszystkim uciekł. Jego łupem miało paść 1700 dolarów, 1300 euro i 2000 złotych. Z mieszkania zniknęła również biżuteria warta 15 tys. zł oraz telefon o wartości 8300 zł.
Policjanci z VII Komisariatu Policji w Łodzi szybko ustalili, kto może stać za kradzieżą rozbójniczą. Okazało się jednak, że podejrzany zamierza opuścić Polskę. W zatrzymaniu pomogli funkcjonariusze z Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie oraz Straż Graniczna. 6 września około godziny 22.45 policjanci pojawili się przy samolocie, który miał odlecieć do Armenii.
Funkcjonariusze Straży Granicznej wskazali im 29-latka. Mężczyzna został zatrzymany jeszcze przed wylotem. Policjanci odzyskali również skradzioną biżuterię, część pieniędzy oraz telefon. 29-latek usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Grozi mu do 10 lat więzienia. 9 września Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi, na wniosek Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna, zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Napisz komentarz
Komentarze