Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach, zaginięcie nastolatka zgłosił członek rodziny w środę, 7 października, około godziny 10. Informację przyjęli funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Andrychowie. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że chłopiec nocą z wtorku na środę zabrał kluczyki do rodzinnego Renault Kadjar i bez zgody rodziców odjechał w nieznanym kierunku.
Wiek zaginionego i okoliczności jego wyjazdu sprawiły, że policjanci od razu rozpoczęli intensywne poszukiwania. Do lokalnych mediów przekazano komunikat wraz z wizerunkiem chłopca. Równocześnie funkcjonariusze ustalali jego trasę, korzystając między innymi z informacji o lokalizacji telefonu.
W trakcie działań ustalono, że 14-latek dokonał transakcji na jednej ze stacji paliw w Rudzie Śląskiej. Niebieskie renault zostało również zarejestrowane na drodze w rejonie Opola. Napływające informacje pozwalały śledzić przemieszczanie się chłopca przez kolejne rejony kraju i były przekazywane właściwym jednostkom policji.
Kiedy lokalizacja telefonu wskazała województwo zachodniopomorskie, powiadomiono policjantów w Kołobrzegu. Jak przekazała Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu, około godziny 18 zastępca komendanta ogłosił alarm dla jednostki. Do poszukiwań skierowano ponad stu funkcjonariuszy. Wsparły ich dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej, grupa ratownicza Paramedic, przewodnik z psem służbowym oraz drony wyposażone w kamery termowizyjne.
Po godzinie 20 policjanci drogówki zauważyli w rejonie Starego Borku samochód odpowiadający opisowi. Próbowali zatrzymać kierującego, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Nastolatek nie zatrzymał się i kontynuował jazdę w stronę Kołobrzegu. Funkcjonariusze rozpoczęli pościg, a do działań skierowano wszystkie dostępne patrole.
W rejonie ulicy Europejskiej chłopiec porzucił samochód i pobiegł przez trawiasty teren w kierunku ulicy Obozowej. W poszukiwania ponownie włączyli się strażacy z PSP oraz druhowie z OSP Robuń, którzy wykorzystali drona z kamerą termowizyjną.
Po godzinie 21 grupa ratownicza Paramedic przekazała informację o odnalezieniu w rejonie Radzikowa osoby odpowiadającej rysopisowi zaginionego. Skierowani na miejsce policjanci potwierdzili, że to poszukiwany 14-latek.
Nastolatka przewieziono do jednostki policji i wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po badaniu ratownicy uznali, że hospitalizacja nie jest potrzebna. Po chłopca przyjechała rodzina.
Dokumentacja trafi do właściwego sądu rodzinnego i nieletnich. Sąd oceni między innymi kierowanie samochodem bez wymaganych uprawnień, niezatrzymanie się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych oraz pozostałe ujawnione naruszenia przepisów. Zdecyduje też o dalszym postępowaniu wobec 14-latka.



Napisz komentarz
Komentarze