W sierpniu policjanci otrzymali zgłoszenie o niepokojących transakcjach na koncie 69-latka. O znikających pieniądzach poinformowała córka mężczyzny, która mieszka w województwie mazowieckim i miała dostęp do jego rachunku.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Ornecie ustalili, że transakcji miała dokonywać 57-letnia sąsiadka seniora. Kobieta pomagała mu w codziennych obowiązkach ze względu na jego stan zdrowia.
Jak wynika z ustaleń śledczych, mężczyzna poprosił sąsiadkę o zniszczenie starego telefonu komórkowego. Kobieta miała jednak znaleźć na nim zainstalowaną aplikację bankową. Wcześniej weszła też w posiadanie kodu zabezpieczającego, gdy pomagała seniorowi sprawdzić stan konta.
Dzięki temu miała uzyskać dostęp do aplikacji i płacić pieniędzmi mężczyzny za własne zakupy. Niepokojące transakcje wzbudziły podejrzenia zarówno córki, jak i samego seniora.
We wtorek, 20 października 2026 roku, policjanci zatrzymali 57-letnią mieszkankę Ornety. Kobieta usłyszała łącznie 22 zarzuty kradzieży z włamaniem do konta bankowego seniora. Przyznała się do zarzucanych jej czynów i złożyła wyjaśnienia. O jej dalszym losie zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze