sobota, 31 października 2026 08:25

Zadzwonił z groźbą wybuchu, żądając powrotu żony. Namierzyli go w niespełna godzinę

Zadzwonił na numer alarmowy i zagroził użyciem materiałów wybuchowych, jeśli żona nie wróci do domu. Policjanci w niespełna godzinę ustalili, kim jest i gdzie mieszka. 36-latek tłumaczył później, że to głupi żart. Usłyszał zarzut wywołania fałszywego alarmu.
Zadzwonił z groźbą wybuchu, żądając powrotu żony. Namierzyli go w niespełna godzinę
archiwum

Do zdarzenia doszło w środę, 28 października, w Ostrołęce. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który miał posiadać materiały wybuchowe w jednym z bloków i groził ich użyciem.

Funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie tożsamości dzwoniącego oraz jego adresu. Zajęło im to niespełna godzinę. Mieszkanie 36-latka sprawdzili policyjni pirotechnicy. Nie znaleźli materiałów wybuchowych ani innych niebezpiecznych substancji.

Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Choć przekonywał, że żartował, usłyszał zarzut wywołania fałszywego alarmu. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze